DUSZNOŚĆ NERWICOWA -

Reklama
Kocham antyki, ale muszą być odnowione, by zyskały nowe życie. Zawsze korzystam z tych renowacji mebli w Warszawie.
A A A

DUSZNOŚĆ NERWICOWA

Chorzy z nerwicą serca skarżą się często na uczucie duszności. U niektórych spośród nich dolegliwości mają charakter czysto subiektywny, u innych skargom na duszność towarzyszą zaburzenia rytmu oddechowego uchwytne dla postron­nego obserwatora. Zaburzenia oddechu występują szczególnie wyraźnie w cza­sie napadów nerwicowych. Oddech jest wówczas przyspieszony, płytki, niekiedy przypomina „ziajanie" zmęczonego psa. Nadmierna wentylacja płuc może powodować spadek zawartości dwutlenku węgla we krwi z następowym przesu­nięciem pH w stronę zasadową. Zjawisko to może pociągnąć za sobą szereg objawów wtórnych: uczucie drętwienia kończyn, parestezje, niekiedy nawet typowe napady tężyczki, obniżenie odcinka ST i spłaszczenie T w elektrokardio-gramie. U wielu chorych zaburzenia oddechu podczas napadu nerwicowego są mniej jaskrawe. Ograniczają się do uczucia dławienia w gardle, niemożności wykonania głębokiego wdechu, czasem bez żadnych uchwytnych zmian w ryt­mie oddychania. Duszność rzadko bywa jedyną skargą chorego podczas napadu nerwicowego. Zazwyczaj towarzyszą jej inne charakterystyczne dolegliwości — wspomniane już drętwienie rąk i nóg (często tylko lewej połowy ciała), drżenie kończyn lub całego ciała, kołatanie serca, ból w okolicy sercowej, uczucie za­słabnięcia. W przeciwieństwie do duszności pochodzenia krążeniowego duszność nerwicowa nie wykazuje zależności od położenia ciała — chorzy ci nie mają na ogół tendencji do przyjmowania pozycji siedzącej, raczej leżą bezwładnie w czasie napadu. Brak jakichkolwiek zmian osłuchowych w zakresie klatki piersiowej. Nie znajdujemy także istotnych odchyleń od normy przy badaniu serca z wyjątkiem przypadków, gdzie nerwica nawarstwiła się na organiczną chorobę serca, o czym jeszcze będzie mowa niżej. Duszność nerwicowa występuje u wielu chorych jako dolegliwość przewlekła, w okresach międzynapadowych. Właściwa ocena takiej duszności opiera się przede wszystkim na wnikliwie zebranym wywiadzie. Zwraca uwagę brak wy­raźnego związku duszności z wysiłkiem fizycznym. Zaburzenia oddechu wystę­pują okresowo, czasem zupełnie niespodziewanie dla chorego, czasem pod wpływem emocji lub znużenia pracą umysłową. Jeżeli pojawiają się po wysiłku fizycznym, to w sposób niestały — taki sam wysiłek raz powoduje duszność, a innym razem nie, przy czym ważną rolę grają okoliczności emocjonalne towa­rzyszące wysiłkowi. Charakterystyczną skargą chorych jest niemożność wykona­nia dostatecznie głębokiego oddechu. Obserwując tych chorych można często zauważyć, że normalny rytm oddechowy przerywany jest u nich od czasu do czasu głębokim wdechem, jakby „westchnięciem". W krańcowych przypadkach zmiany te mogą być tak nasilone, że prawie uniemożliwiają choremu prowa­dzenie normalnej rozmowy. Duszność nerwicowa często nasila się w pomiesz­czeniach zamkniętych, nawet dobrze przewietrzanych. W ustaleniu właściwego rozpoznania pomaga obecność innych objawów nerwicowych — typowych bólów w okolicy sercowej (patrz str. 66), łatwego wyczerpywania się podczas pracy, stanów podgorączkowych uporczywie utrzymujących się przy prawidło­wym opadaniu krwinek. Nierzadko pomaga także analiza sytuacji życiowej chorego i wykrycie prawdo­podobnych konfliktów nerwicorodnych. Rozpoznanie potwierdza wreszcie brak zmian w narządzie oddechowym i w układzie krążenia, które mogłyby tłuma­czyć duszność, oraz prawidłowe wyniki pomiarów spirometrycznych. Oceniając wyniki badania spirometrycznego należy pamiętać, że uzyskany wynik zależy w pewnej mierze od współdziałania pacjenta. Niechęć do współ­działania może dać fałszywie niski wynik wentylacji maksymalnej. Niepokój nerwicowego pacjenta podczas badania bardzo często daje fałszywie wysoką wartość wentylacji płuc w spoczynku. W praktyce największe trudności rozpoznawcze nasuwają przypadki, gdzie nerwicowe zaburzenia oddechu dołączają się do poprzednio istniejącej organicz­nej choroby serca. Zdarza się to nierzadko tam, gdzie sama choroba serca jest dla chorego źródłem lęku, sprzyjającego rozwojowi nerwicy, a więc w prze­biegu choroby wieńcowej, zwłaszcza u rekonwalescentów po zawale serca w okresie pierwszych prób powrotu do normalnego trybu życia, w chorobie nadciśnieniowej, zwłaszcza w jej okresie początkowym, niekiedy u chorych z wyrównanymi wadami serca. Skargi na duszność u takich chorych nasuwają oczywiście podejrzenie rozpo­czynającej się niewydolności krążenia. Właściwa ocena charakteru duszności wymaga często dłuższej obserwacji chorego. W przypadkach wątpliwych pomóc może próba bezdechu przed i po hiperwentylacji. U człowieka zdrowego oraz u chorych z dusz­nością pochodzenia sercowego lub płucnego hiperwentylacja wyraźnie wydłuża czas dowolnego bezdechu. U wielu chorych z nerwicowymi zaburzeniami od­dechu brak takiego wpływu, a nawet przeciwnie: czas dowolnego bezdechu skraca się po hiperwentylacji. W konanie próby: choremu polecamy wykonać wdech i na szczycie wdechu zatrzymać oddech tak długo, jak tylko będzie mógł. Wskazane jest przy tym powtórzyć tę próbę 2—3-krotnie z przerwami kilkunastominutowymi, aby upewnić się, że chory dobrze zro­zumiał polecenie i że istotnie uzyskaliśmy najdłuższy możliwy czas bezdechu. Po kilkunastominutowym odpoczynku polecamy choremu wykonać 45 głębokich i szyb­kich oddechów w ciągu 1 minuty (chory oddycha w rytmie podawanym przez badającego). Bezpośrednio po ostatnim oddechu choremu znów polecamy zatrzymać oddech na szczycie wdechu tak długo, jak tylko będzie mógł. Porównujemy czas bezdechu uzyskany przed i po hiperwentylacji. Znaczenie rozpoznawcze posiada tylko skrócenie (względnie brak wydłuże­nia) czasu bezdechu po głębokich oddechach. Prawidłowy wynik próby nie wyłącza bowiem duszności nerwicowej. Spotykaliśmy się z takim wynikiem u szeregu chorych z niewątpliwą nerwicą serca. Niżej opisany przypadek ilu­struje typowe nerwicowe zaburzenia oddechu. 39-letnią kobietę, zamężną, nie pracującą zarobkowo przywiozło Pogotowie Ratunkowe z powodu napadu duszności trwającego od kilkudziesięciu minut. Napad przejawiał się wybitnym przyspieszeniem oddechu o charakterze „ziajania". Odczuwała ponadto kłucie w okolicy koniuszka serca, drżenie całego ciała, drętwienie rąk i nóg. Podobne napady miewa od kilku lat. Zauważyła, że na kilka godzin przed napadem występuje uczucie ogólnego znużenia oraz uporczywe ziewanie, niemożliwe do opanowania. W okresach międzynapadowych dolegliwości chorej są niewielkie — miewa kłujące bóle w okolicy koniuszka serca, niewielkie stany podgorączkowe, czasem konieczność głębokiego „wzdy­chania". Głęboko przeświadczona o niebezpiecznej chorobie serca i podtrzymywana w tym mniemaniu przez przygodnych lekarzy doraźnie udzielających jej pomocy podczas napa­dów. Wynik badania przedmiotowego negatywny, poza opisanym wyżej przyspieszeniem oddechu oraz przyspieszeniem czynności serca do 120/min. Negatywne także wyniki wszyst­kich badań pomocniczych z wyjątkiem elektrokardiogramu, wykonanego w dwie godziny po napadzie. Elektrokardiogram ten wykazuje nieznaczne obniżenie ST i spłaszczenie za-lamka T. Kontrola po kilku dniach, wykonana w okresie spokoju chorej, wykazała ustąpie­nie tych zmian i normalizację obrazu elektrokardiograficznego. Wynik próby bezdechu (nazajutrz po napadzie): początkowy czas bezdechu 15 sek. Po hiperwentylacji czas bez­dechu skraca się do 8 sek. Rozpoznano nerwicę serca, zastosowano psychoterapię wyjaśnia­jącą oraz leczenie wypoczynkowe w miejscowości klimatycznej. Z chorą tą nawiązaliśmy ponownie kontakt po upływie 3 lat. Poczucie jej uległo znacznej poprawie. Pomimo powtarzających się niekiedy napadów duszności nerwicowej prowadzi obecnie normalny tryb życia, zajmuje się domem, nie potrzebuje stałej opieki lekarskiej. Podczas napadów radzi sobie użyciem domowych środków uspokajających. Wynik badania przedmiotowego i elektrokardiogram w czasie kontroli prawidłowy.